Jan Paweł II uczynił cud. Komisja lekarzy potwierdziła


Komisja lekarzy, powołana przez watykańską Kongregację Spraw Kanonizacyjnych, zaaprobowała cud uzdrowienia za wstawiennictwem Jana Pawła II - poinformował włoski tygodnik katolicki "Credere". Wiadomość przytoczyła za tym pismem agencja ANSA.
 
Informacji o tym ważnym kroku na drodze do kanonizacji polskiego papieża nie potwierdza kongregacja, która milczy na temat trwającego tam procesu oraz analizowanego przypadku uzdrowienia, niewyjaśnionego z medycznego punktu widzenia, który został wybrany.
 
Aprobata komisja lekarzy oznaczałaby zakończenie pierwszego, trudnego etapu prac nad cudem w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. W następnej kolejności zebrana dokumentacja medyczna będzie przedmiotem głosowania w komisji teologów, a następnie - kardynałów. Ostateczna decyzja o ogłoszeniu Jana Pawła II świętym będzie należeć do papieża Franciszka.
 
Watykanista Saverio Gaeta, który na łamach najnowszego numeru "Credere" podał tę wiadomość, podkreślił zarazem, że nie wiadomo, o jaki przypadek uzdrowienia chodzi.
 
Według pisma kanonizacja Jana Pawła II możliwa jest pod koniec trwającego obecnie Roku Wiary, ogłoszonego przez Benedykta XVI. Najbardziej możliwa wydaje się data 20 października, czyli cztery dni po 35. rocznicy wyboru papieża Polaka i na dwa dni przed jego wspomnieniem liturgicznym, ustanowionym po beatyfikacji w 2011 roku.
 
Pierwsze informacje o uznaniu cudu przez komisję lekarzy pojawiły się już przed kilkoma dniami, lecz i wtedy ich weryfikacja była niemożliwa.
 
(PAP)
 
wiadomosci.wp.pl, 2013-04-22
 

Kard. Amato: sprawa kanonizacji bł. Jana Pawła II rozwija się bardzo pomyślnie

O bardzo pomyślnym rozwoju sprawy kanonizacji bł. Jana Pawła II zapewnił kard. Angelo Amato. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych odpowiedział na pytania dziennikarzy na marginesie konferencji odbywającej się na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim.
Kard. Amato nie odpowiedział wprost, czy kierowana przez niego dykasteria otrzymała dokumentację odnośnie cudu przypisywanego wstawiennictwu papieża. Podkreślił, że Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych zobowiązana jest do absolutnej dyskrecji, gdyż bardzo często musi odrzucić dokumentację.

Pytany, czy badany jest przez tę dykasterię cud, który w przypadku uznania jego autentyczności, byłyby drugim za przyczyną bł. Jana Pawła II kard. Amato potwierdził: „pracujemy” i powtórzył, że „sprawa rozwija się bardzo pomyślnie”.

st (KAI) / Watykan
--
Katolicka Agencja Informacyjna

Od złożenia dokumentacji do uznania cudu mija minimum rok - opinia eksperta od spraw kanonizacyjnych

Od złożenia dokumentacji domniemanego uzdrowienia do uznania cudu i kanonizacji może minąć co najmniej rok, a nawet więcej - uważa ekspert od spraw kanonizacyjny, o. Gabriel Bartoszewski, m.in. wicepostulator w procesie beatyfikacyjnym kard. Stefana Wyszyńskiego. Specjalnie dla KAI omawia on procedury, jakie zostaną również uruchomione w sprawie bł. Jana Pawła II.
Publikujemy opinię o. Bartoszewskiego:

Ks. dr Sławomir Oder, postulator procesu kanonizacyjnego Jana Pawła II, złożył w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych dokumentację domniemanego uzdrowienia otrzymanego za przyczyną błogosławionego papieża. Jest to radosna i podnosząca na duchu wiadomość. Szczegóły faktu uzdrowienia są nam nieznane. Możemy skupić się jedynie na procedurze, którą złożona sprawa będzie przechodzić w Kongregacji.

Postulator musiał najpierw przeprowadzić, za zgodą miejscowego biskupa, proces na terenie diecezji, gdzie taki domniemany cud się wydarzył. Trzeba zebrać wszystkie dokumenty dotyczące przebiegu i leczenia choroby oraz interwencji nadzwyczajnej, przesłuchać świadków, czyli osobę uzdrowioną, a zwłaszcza lekarzy leczących. Akta sprawy przekazuje się następnie Kongregacji, ta ją rejestruje, a w określonym czasie dokonuje się oficjalne otwarcie akt i badanie, czy dochodzenie o uzdrowieniu zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami prawa kanonizacyjnego. W wypadku opinii pozytywnej Kongregacja wydaje dekret ważności procesu, co oznacza, że przedstawiony materiał może być poddany dalszym badaniom.

Na pierwszym etapie akta sprawy otrzymują dwaj lekarze, którzy, każdy osobno, przygotowują tzw. opinię legalną. Jeżeli jest pozytywna, wtedy akta sprawy przekazywane są kolejnym lekarzom - 7 specjalistom określonej choroby - którzy studiują sprawę, żeby wyrobić sobie osąd, czy dane zjawisko uzdrowienia było nadzwyczajne, wykraczające poza ramy natury i możliwości leczenia środkami naturalnymi. Następnie odbywa się posiedzenie konsulty medycznej, podczas której jest dyskutowana sprawa uzdrowienia i poddana tajnemu głosowaniu. Wynik głosowania może być pozytywny, ale też czasem lekarze zgłaszają swoje wątpliwości, zastrzeżenia, które postulator musi wyjaśnić w diecezji. Bywają wypadki, że konsulta medyczna nie uznaje uzdrowienia za nadzwyczajne, ponieważ - ich zdaniem - daje się ono wyjaśnić w sposób naturalny.

Gdy opinie lekarzy w bezwzględnej większości są pozytywne, postulator przygotowuje „Positio super miraculo”. Przekazywana jest ona komisji 8 konsultorów teologów. Ich zadaniem jest przestudiowanie sprawy i teologiczna ocena uzdrowienia. Koncentruje się ona na pytaniu, czy istnieje ścisła i niepodważalna więź między uzdrowieniem a modlitwą, w tym wypadku za wstawiennictwem Jana Pawła II. Musi zaistnieć między nimi ścisła łączność, w krótkim czasie, np. w czasie nowenny (nowenna trwa 9 dni).

Teologowie na specjalnym posiedzeniu odczytują swoje opinie, podejmują dyskusję i głosują. Po ich pozytywnej opinii „Positio super miraculo” przekazywana jest przez Kongregację Komisji Kardynałów i Biskupów. Komisja dokonuje ostatecznego studium sprawy i podejmuje decyzję. Jeżeli i ona jest pozytywna, Kardynał Prefekt Kongregacji przekazuje sprawę papieżowi do zatwierdzenia i podpisu. Po tym akcie Kongregacja redaguje Dekret o cudownym uzdrowieniu. Po dokonaniu tych aktów Kościół stwierdza, że zaistniał autentyczny cud, który stanowi podstawę do kanonizacji.

Wszystkie te etapy muszą trwać pewien czas – rok, dwa, może więcej. Oczywiście sprawa może być uprzywilejowana i rozpatrywana w pierwszej kolejności (jest bowiem kolejka spraw), ale i tak najskromniej licząc, musi upłynąć co najmniej rok. Pośpiech nie służy procesom kanonizacyjnym. Należy zachować spokój. Potrzeba na to czasu i dużo naszej modlitwy.

O. Gabriel Bartoszewski OFMCap
im / Warszawa
--
Katolicka Agencja Informacyjna