Myśli Jana Pawła II na styczeń


1. W tym pierwszym dniu Nowego Roku raz jeszcze przemawia do nas Boże Narodzenie całą swoją prostotą i głębią… Boże Narodzenie wiąże się ściśle z Bożym Macierzyństwem Maryi. Narodzenie człowieka wiąże się ściśle z macierzyństwem. Człowiek poczyna się w łonie matki i rodzi się z jej łona (1982).

2. Bogarodzica jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła, jak uczy Sobór. Ona – w sposób szczególny i wyjątkowy uczestniczy w tym „budowaniu” Kościoła od samych podstaw przez Eucharystię (8.o4.1987 r.)

3. Chrześcijaństwo jest religią zanurzoną w historii! Właśnie bowiem na płaszczyźnie historii Bóg zechciał zawrzeć przymierze z Izraelem i w ten sposób przygotować narodziny Syna z łona Maryi „w pełni czasów” (por. Ga 4, 4) [5-6.01.2001 r.].

4. Żyjemy między strachem a nadzieją. Ewangelia jest nadzieją dla świata, w którym urzeczywistnia się już Królestwo Boże. Trzeba się lękać i mieć nadzieję. I nie lękać się nadziei (1982).

5. Dziś grozi człowiekowi pokusa odrzucenia Boga w imię własnego człowieczeństwa… Każdy z nas zdaje sobie sprawę, chociaż może niejasno i lękliwie, gdzie w świadomości osoby ludzkiej umiera Bóg, nieuchronnie następuje śmierć człowieka – obrazu Boga (1985 r.).

6. W Chrystusie narodzonym w noc betlejemską Mędrcy ze Wschodu rozpoznają ów ostateczny Dar, jaki Ojciec Przedwieczny czyni człowiekowi… Człowiek, który nosi w sobie epifanię Boga Żywego, żyje nowym życiem. Wiem, że darem winien odpowiadać na dar (6.01.1982 r.).

7. Człowiek ma swój wielki rodowód, w imię którego nie może oddać światu całej swej istoty. Nie może powierzyć się samej „kosmicznej materii” tego obrazu i podobieństwa Boga, jakie w sobie nosi. Człowiek ma swój wielki rodowód, który świętujemy co roku, gdy sprawujemy tajemnicę paschalną Chrystusa (18.04.1982 r.).

8. Nie traćcie autentycznego sensu dobra i zła… Kiedy się zaciemnia światło normy moralnej, człowiekowi brak gwiazdy polarnej, według której mógłby ukierunkować swoje postępowanie w życiu, i kończy się na urządzaniu ziemi przeciw sobie samemu (3.10.1984 r.).

9. Zostaliśmy stworzeni, aby żyć naszymi ludzkimi radościami: radością sumienia, radością miłości i przyjaźni, radością płynącą z dobrze wykonywanej pracy. My, którzy jesteśmy chrześcijanami, mamy jeszcze inny powód do radości: wiemy, podobnie jak Jezus, że jesteśmy kochani przez Boga, naszego Ojca (30.11.1986 r.).

10. Sakramenty, a zwłaszcza Eucharystia, stanowią pomost między światem doczesnym a królestwem Bożym. Są narzędziami zbawczej łaski Chrystusa działającej w naszym życiu. Pozwalają nam składać dziękczynienie Bogu za wszystkie dobre rzeczy, które posiadamy; pomagają nam prosić o zaspokojenie naszych potrzeb i potrzeb rodziny ludzkiej (28.11.1986 r.).

11. Łaska, którą otrzymaliśmy w czasie chrztu, podniosła jakość naszego życia do poziomu o wiele wyższego, niż potrafimy sobie to wyobrazić, ponieważ otrzymujemy rękojmię wiecznego i nieśmiertelnego życia. To nieśmiertelne życie zaczyna się już teraz (18.09.1984 r.).

12. W samym centrum wszelkiej działalności naukowej i badawczej znajduje się tajemnica człowieka – człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. Tak więc w centrum nauki jest – razem z człowiekiem – Bóg (26.11.1986 r.)

13. Kiedy człowiek się modli, niejako spontanicznie zwraca się ku temu, co w nim „wyższe”. Modlitwa jest wewnętrznym ruchem. Jest poruszeniem, które decyduje o rozwoju całego człowieczeństwa. O kierunku życia (30.03.1982 r.).

14. Wiara, jeśli nie jest myśleniem, nie istnieje (14.09.1998 r.).

15. Wierzyć znaczy widzieć rzeczy tak, jak widzi Bóg, uczestniczyć w Bożej wizji świata i człowieka (1998 r.).

16. Pojutrze, 18 stycznia, rozpocznie się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, który w Roku Jubileuszowym zyskuje jeszcze większe znaczenie…, ma bowiem charakter wybitnie ekumeniczny, gdyż jest „konkretnym znakiem drogi, którą podążają wierni różnych chrześcijańskich Kościołów i Wspólnot kościelnych” (16.01.2000 r.)

17. Niezapomniany Papież Jan XXIII z całą ewangeliczną jasnością postawił sprawę zjednoczenia chrześcijan jako prostą konsekwencję woli samego naszego Mistrza, Jezusa Chrystusa…: „Proszę… aby wszyscy byli jedno… jak ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie” (3-5.03.1979 r.).

18. „Unitate, unitate!” – ten okrzyk, który słyszałem podczas wizyty w Bukareszcie, wraca dziś do mnie doniosłym echem. „Unitate, unitate!” – wołał lud zgromadzony na liturgii eucharystycznej: wszyscy chrześcijanie – katolicy, prawosławni i protestanci – wołali „Unitate, unitate!”…

19. Właśnie tak: nawrócenie serca i świętość życia, osobista i wspólnotowa modlitwa o jedność, to rdzeń ruchu ekumenicznego, z którego czerpie on moc i treść (18.01.2000 r.).

20. Odkupiciel człowieka, Jezus Chrystus, jest ośrodkiem wszechświata i historii… Jeden zwrot ducha, jeden kierunek umysłu, woli i serca… Ku Niemu kierujemy nasze spojrzenie, powtarzając wyznanie Piotra: „Panie, do kogóż pójdziemy” Ty masz słowa żywota wiecznego”, bo tylko w Nim, Synu Bożym, jest nasze zbawienie (1979 r.).

21. Poprzez całą tak bardzo wraz z Soborem rozbudowaną świadomość Kościoła, poprzez wszystkie warstwy tej świadomości, poprzez wszystkie kierunki działalności, w której Kościół wyraża siebie, odnajduje i potwierdza siebie – stale musimy dążyć do Tego, który jest Głową (Kol 1, 24; 3, 15).

22. Stale musimy dążyć do Tego… „przez którego wszystko się stało i dzięki któremu także my jesteśmy” (1 Kor 8, 16), który jednocześnie jest „drogą i prawdą” (J 14, 6) i „zmartwychwstaniem i życiem” (J 11, 25), do Tego, którego widząc, widzimy także Ojca (por. J 14, 9).

23. W Nim są wszystkie „skarby mądrości i wiedzy” (Kol 2, 3), Kościół jest Jego ciałem (Kol 1, 24), „jest w Chrystusie niejako sakramentem, czyli znakiem i narzędziem wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem i jedności całego rodzaju ludzkiego (Lumen gentium, 1), którego źródłem jest On! On sam! Redemptor! (1979 r.)

24. Czy ciało może być podzielone? Czy Kościół, Ciało Chrystusa, może być podzielony? Już na pierwszych soborach chrześcijanie wyznawali razem, że Kościół jest „jeden, święty, katolicki i apostolski”. Chrześcijanie dzielą z Pawłem świadomość, że jedno jest ciało… (18.01.2000 r.).

25. Kiedy w bazylice, wzniesionej ku czci św. Pawła, rozważamy słowa Apostoła, którymi apeluje on dziś do naszej wiary i nadziei: „Wszyscyśmy w jednym Duchu zostali ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało” – prośmy Chrystusa o przebaczenie… (18.01.2000 r.).

26.  Chciałem, aby wydarzenie to zbiegło się z inauguracją Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan, ażeby przez to ukazać widzialnie, że przywrócenie jedności chrześcijan jest wspólnym dążeniem, które powinno ożywiać modlitwę, jaka w Roku Jubileuszowym wznosi się do Boga z wszystkich części świata (23.01.2000 r.).

27. Dziękuję Kościołom i Wspólnotom kościelnym, które przysłały swoich przedstawicieli, dzięki czemu mogliśmy dać światu ten znak nadziei, i raz jeszcze zapewniam je, że jestem zdecydowany poprzeć wszelkie działania, które sprawiają, że nasze dążenie do jedności stanie się jeszcze bardziej autentyczne i skuteczne (23.01.2000 r.).

28. Czy zaszliśmy daleko na tej drodze? Nie wchodząc tutaj w szczegóły, możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy na tej drodze prawdziwy i widoczny postęp, że pracowaliśmy wytrwale i konsekwentnie, że czynili to wspólnie z nami przedstawiciele innych Kościołów i Wspólnot chrześcijańskich… (1979 r.).

29. Gest wspólnego otwarcia Drzwi, symbolu Chrystusa, był wymownym znakiem, zachęcającym do dalszego podążania drogą, którą trzeba jeszcze przemierzyć i którą nade wszystko trzeba otoczyć modlitwą (23.01.2000 r.).

30. Niech Maryja pomaga nam umacniać jedność, poczynając od rodziny, parafii, środowiska pracy. Niech nam wyjedna wielkoduszne serca, wrażliwe na potrzeby braci (23.01.2000 r.).

31. Trzeba podkreślić ten znamienny fakt, że już ponad sto lat temu Ksiądz Bosko przywiązywał wagę do ludzkich aspektów i historycznych uwarunkowań jednostki… Stawia przed młodzieżą program prosty i zarazem wymagający, który streszcza się w sformułowaniu: uczciwy obywatel, bo dobry chrześcijanin (31.01.1988 r.).