Myśli Jana Pawła II na październik

1. Przez Różaniec lud chrześcijański niejako wstępuje do szkoły Maryi, dając się wprowadzić w kontemplację oblicza Chrystusa i w doświadczenie głębi Jego miłości. Za pośrednictwem różańca wierzący czerpie obfitość łaski, otrzymując ją niejako z rąk Matki Odkupiciela (16.10.2002).

2. Różaniec, właśnie wychodząc z doświadczenia Maryi, jest modlitwą wyraźnie kontemplacyjną. Pozbawiony tego wymiaru, okazałby się wyzuty ze swej natury... odmawiany w rytmie spokojnej modlitwy i powolnej refleksji, by przez to modlący się łatwiej oddał się kontemplacji życia Chrystusa... (12-16.10.2002).

3. Różaniec ze swą specyfiką przynależy do tej urozmaiconej scenerii modlitwy „nieustannej”, a jeśli liturgia, jako działanie Chrystusa i Kościoła, jest zbawczym działaniem w pełnym tego słowa znaczeniu, to różaniec jako „medytacja” o Chrystusie z Maryją, jest zbawienną kontemplacją (13-16.10.2002).

4. Pomóż nam, św. Franciszku z Asyżu, przybliżyć Chrystusa Kościołowi i współczesnemu światu! Pomóż nam rozwiązać te wszystkie problemy kluczem Ewangelii, aby Chrystus sam mógł być dla człowieka naszych czasów „drogą, prawdą i życiem” (5.11.1978).

5. O Faustyno, jakże przedziwna była twoja droga! Czyż można nie pomyśleć, że to ciebie właśnie – ubogą i prostą córkę mazowieckiego polskiego ludu – wybrał Chrystus, aby przypomnieć ludziom wielką Bożą tajemnicę Miłosierdzia... Tajemnica ta stała się proroczym wołaniem do świata, do Europy (18.04.1993).

6. Właściwym i pełnym znaczeniem miłosierdzia nie jest samo choćby najbardziej przenikliwe i najbardziej współczujące spojrzenie na zło moralne, fizyczne czy materialne. W swoim właściwym i pełnym kształcie miłosierdzie objawia się jako dowartościowanie, jako podnoszenie w górę... (6-30.11.1980).

7. Od poczęcia aż do zmartwychwstania i wniebowstąpienia Jezusa spojrzenie Niepokalanego Serca Matki było skupione na Jej Boskim Synu – spojrzenie zdumione, spojrzenie przenikliwe, spojrzenie pełne bólu, spojrzenie rozpromienione radością. Tego spojrzenia uczymy się, odmawiając różaniec (27.10.2002).

8. Jest miesiąc październik. Cały Kościół jest opleciony różańcem. Modlą się nasi rodacy. My się też modlimy. Pragniemy tym różańcem opleść w szczególny sposób drogą nam postać Papieża Jana Pawła I, który odszedł od nas przed kilku dniami i zostawił Kościół w żałobie. W tej żałobie pragniemy szukać pociechy... (8.10.1978).

9. Maryja jest równocześnie Tą, która w sposób szczególny i wyjątkowy – jak nikt inny – doświadczyła miłosierdzia, a równocześnie też w sposób wyjątkowy okupiła swój udział w objawieniu się miłosierdzia Bożego ofiarą serca. Ofiara ta jest ściśle związana z krzyżem Syna, u którego stóp wypadło Jej stanąć na Kalwarii (8-30.11.1980).

10. W Liście apostolskim Rosarium Virginis Mariae, uznając Najświętszą Dziewicę za Mistrzynię w kontemplowaniu oblicza Chrystusa, włączyłem do tajemnic światła również ustanowienie Eucharystii. Maryja bowiem może nas prowadzić ku temu Najświętszemu Sakramentowi, ponieważ jest z nim głęboko związana (17.04.2003).

11. Nie przyjmujcie niczego za prawdę, co byłoby pozbawione miłości, ani nie przyjmujcie niczego jako miłości, co byłoby pozbawione prawdy; jedno pozbawione drugiego staje się niszczącym kłamstwem (11.10.1998).

12. Święci są w dziejach po to, aby stanowić stałe punkty odniesienia na tle przemijania człowieka i świata. To, co się w nich wyraża, jest trwałe i nieprzemijające. Świadczy o wieczności. Z tego świadectwa stale na nowo czerpie człowiek świadomość swego powołania i pewność przeznaczeń (11.10.1982).

13. Różaniec, choć ma charakter maryjny, jest modlitwą o sercu chrystologicznym. W powściągliwości swych elementów skupia w sobie głębię przekazu ewangelicznego... W nim odbija się Jej nieustanne Magnificat za dzieło odkupieńcze Wcielenia, rozpoczęte w Jej dziewiczym łonie (1-16.10.2002).

14. Ludzie, którym troskę o dziedzictwo kluczy powierzono, zbierają się tutaj, pozwalają się ogarnąć sykstyńskiej polichromii... (...) Trzeba, by przemawiała do nich wizja Michała Archanioła. „Con-clave”: wspólna troska o dziedzictwo kluczy, kluczy Królestwa („Tryptyk rzymski”).

15. Jan Paweł I... tak jasno wypowiedział światu prawdę tych słów: „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem”. I pragniemy, idąc za tymi słowami Chrystusa, prosić, aby się wypełniły do końca. Abyście szli i owoc przynosili, żeby owoc wasz trwał (8.10.1978).

16. Do tego więc Chrystusa-Odkupiciela zwróciły się moje myśli i serce w dniu 16 października... Odpowiedziałem wówczas: „W posłuszeństwie wiary wobec Chrystusa, mojego Pana, zawierzając Matce Chrystusa i Kościoła – świadom wielkich trudności – przyjmuję” (2.03.1979).

17. Bałem się przyjąć ten wybór, ale zrobiłem to w duchu posłuszeństwa Pan naszemu Jezusowi Chrystusowi i w całkowitym zaufaniu do Jego Matki, Najświętszej Maryi Panny. Nie wiem, czy będę umiał dobrze wysłowić się w waszym... naszym języku włoskim. Gdybym się pomylił, poprawcie mnie” (16.10.1978).

18. Oto stoję przed wami, aby wyznać naszą wspólną wiarę, naszą nadzieję i naszą ufność w Matkę Chrystusa i Matkę Kościoła, a także rozpocząć od nowa tę drogę historii i Kościoła – rozpocząć z pomocą Boga i z pomocą ludzi (16.10.1978).

19. „Dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa – mówił śp. Ks. Jerzy Popiełuszko – symbol hańby i poniżenia stał się symbolem odwagi, męstwa, pomocy i braterstwa. W znaku krzyża ujmujemy dziś to, co najbardziej piękne i wartościowe w człowieku” (8.06.1987).

20. Jest jeszcze zbyt wiele nędzy fizycznej i moralnej, wynikającej z czyjejś niedbałości, egoizmu, z ludzkiej ślepoty lub nieczułości. Kościół chce się przyczynić do zmniejszenia tego zła przez... wychowanie etyczne i przez lojalną działalność chrześcijan i ludzi dobrej woli (20.10.1978).

21.Troszczycie się bardzo o wolność informacji i wypowiedzi, i macie rację. Doceniajcie szczęście, jakim jest ta wolność! Używajcie jej dobrze, by możliwie jak najbardziej zbliżyć się do prawdy i wprowadzić waszych czytelników, słuchaczy czy telewidzów w to, „co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe...” (21.10.1978).

22. Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Otwórzcie drzwi Jego zbawczej władzy, otwórzcie granice państw, systemy ekonomiczne i polityczne, szerokie obszary kultury, cywilizacji i rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie, „co kryje się we wnętrzu człowieka”. Jedynie On to wie! (22.10.1978).

23. Wolność jest miarą miłości – Abyssus: nie ma lepszego określenia. Człowiek jest duchową „otchłanią” – Kościół jest sakramentem, znakiem widzialnym. I człowiek jest również widzialnością tego, co niewidzialne („Portret Jana Pawła II).

24. (Czego się objawiać) – Wszystkiego, co nie pochodzi od Boga, a co przybiera pozory postępu („Portret Jana Pawła II”).

25. (O złu tkwiącym w obecnych czasach) – To nie tyle otwarte negowanie Boga, ile pokusa, by żyć tak, jakby On nie istniał („Portret Jana Pawła II).

26. (Odpowiedź bez wahania) – Prawda was wyzwoli („Portret Jana Pawła II”).

27. „Mówią: Papież jest „konserwatywny”) – Nieczuję się obrażony. Papież nie jest od tego, żeby zmieniać, tylko by zachowywać to, co otrzymał. U św. Jana Jezus mówi: Nie mówiłem wam sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał... co mam powiedzieć... również do apostołów, jestem o tym przekonany... („Portret Jana Pawła II”.

28. Wszystkie środki ostrożności są daremne. Kiedy wychodzę ubrany na biało, stanowię cel, którego nie da się chybić. [Na słowa: „Lękamy się o Waszą Świątobliwość” – odpowiedział, wskazując na swoją odpowiedzialność bycia „świątobliwym”, czyli „innym”] – Ja też niepokoję się o swoją świątobliwość („Portret Jana Pawła II”).

29. Bóg, przychodząc do nas, wkracza w ludzką historię i boska historia wkracza w nią razem z Nim... To w nim zostaje nam objawiona cała rzeczywistość Boga, to, Kim chciał być dla człowieka, i to, Kim sam jest w sobie... Odkupiciel człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii... (1-3.03.1979).

30. Chrystus był wymagający. A zarazem miał taką moc przenikania sumień, że ci, od których wymagał, wiedzieli, iż zostali dotknięci miłością. I w tym Kościół nigdy nie potrafi dosyć naśladować Chrystusa. Ale też nigdy nie przestanie Go naśladować. Nigdy nie przestanie się o to starać („Nie lękajcie się”).

31. Kościół głosi za Chrystusem całą prawdę o grzechu nie po to, przede wszystkim, ażeby oskarżać człowieka – ale po to, ażeby świadczyć o Miłości, która ostatecznie warunkuje i urzeczywistnia jego powołanie do godności („Nie lękajcie się”).