Prymas Polski: czy odrobiliśmy lekcję z nauczania Jana Pawła II w swoim życiu?

- Co zrobiliśmy jako pracodawcy i włodarze miast dla poprawienia warunków bytowania rodzin? Co zrobiliśmy, żeby ułatwić młodym rodzinom życiowy start? - pytał dziś w Szczecinie, po 24 latach od wizyty Jana Pawła II w tym mieście, Prymas Polski. Abp Józef Kowalczyk przewodniczył mszy św. w rocznicę pobytu papieża-Polaka w stolicy Pomorza Zachodniego. Był to też dzień Archidiecezjalnego Dziękczynienia za Beatyfikację Jana Pawła II.
Prymas zaznaczył, że „rodzina jest rzeczywistością sakramentalną i świętą, ale nie może przecież obyć się bez materialnych podstaw, a zadbanie o nie jest obowiązkiem nas wszystkich”.

Arcybiskup Józef Kowalczyk przewodniczył mszy św. przed sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na os. Słonecznym. To w tym miejscu znajduje się pierwsza koronowana przez papieża figura Maryi.

Wiele miejsca abp Kowalczyk poświęcił w homilii słowom, które papież skierował do szczecinian 24 lata temu mówiąc wtedy o warotości rodziny i małżeństwa. Stwierdził, że rachunek sumienia po tych 24 latach powinien zrobić każdy, także rodziny.

- Czy przez te lata, które dzielą nas od papieskiej wizyty dorośliśmy w naszej wierze, w znajomości wartości rodziny? Czy nasze życie przestało się skupiać wyłącznie na tym jak przeżyć, ale zaczęło mieć swoje oparcie w modlitwie, w pogłębionej refleksji nie emocjonalenej z okresu narzeczeństwa, ale z okresu doświadczenia już przeżytych lat i spełninia i realizowania tych obowiązków? – pytał hierarcha.

Jan Paweł II przypominał nam, że małżeństwo to wspólnota życia, dom, praca, wspólna troska małżonków o dzieci, to też wspólnota radości i rozrywka. Rodzina z tymi elementami jest miejscem uświęcającym człowieka – kontynuował metropolita gnieźnieński.

Warto podziękować Panu Bogu za to, że mieliśmy szczęście pielgrzymować razem z papieżem przez pewien odcinek naszej ziemskiej wędrowki – kontynuował prymas. - Przyszłe pokolenia będą myśleć też zapewne o nas, czy byliśmy w pełni świadomi, że żyliśmy w epoce człowieka świętego, który wyrosł z tego Kościoła i w tym Kościele, który do nas przemawiał i dawał nam przykład, który nas prosił, abyśmy nie podcinali gałęzi i korzenia, z korego wszyscy wyrastamy– mówił Prymas Polski.

Metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga dziękował na zakończenie liturgii prymasowi za przewodnicznie mszy św. i Słowo Boże. - Widać, że ksiądz arcybiskup nosi w sercu tamte wszystkie wydarzenia, tamte konteksty, że struny tamtych pytań i tamtych nadziej brzmią nieustannie i żyją w sercu Waszej Ekscelencji - mówił abp Andrzej Dzięga.
pk / Szczecin
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 11 czerwca 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz