Koncert dla bł. Jana Pawła II z okazji Dnia Papieskiego i 600-lecia włocławskiej katedry

Włoski piosenkarz Amadeo Minghi, znakomita polska mezzosopranistka Izabela Kopeć oraz zespół „Camerata Vistula” z Warszawy wystąpili na zaproszenie biskupa włocławskiego Wiesława Meringa 8 października wieczorem we włocławskiej Bazylice Katedralnej podczas koncertu poświęconego bł. Janowi Pawłowi II. Koncert pt. „Piękny Wędrowiec” wpisał się zarówno w obchody XI Dnia Papieskiego, jak i w zakończenie wielkiego jubileuszu 600-lecia konsekracji włocławskiej katedry.
W wypełnionej świątyni rozbrzmiały najpierw dźwięki włoskiej pieśni Un uomo venuto da lontano wykonanej przez gościa z Rzymu. Amadeo Minghi przyleciał specjalnie na włocławski koncert i spędził w Polsce zaledwie kilka godzin. Wykonanie tej pieśni w wersji polsko-włoskiej (polski tytuł: Człowiek, który przybył z daleka) – nieformalnego hymnu na beatyfikację Jana Pawła II – w duecie z Izabelą Kopeć, zwieńczyło artystyczny wieczór.

Amadeo Minghi napisał pieśń Un uomo venuto da lontano w połowie lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia i miał okazję wykonać go dla Jana Pawła II. Na koniec XX wieku zamierzał uczcić swoim utworem największą osobowość kończącego się wieku. Za taką uznał osobę papieża-Polaka, który dla włoskiego artysty stał się największym osobistym autorytetem.

Mezzosopranistka Izabella Kopeć przy towarzyszeniu zespołu „Camerata Vistula” wykonała ponadto utwory klasyczne i sakralne, takie jak „Laudate Dominum” Mozarta, „Erbarme Dich” z „Pasji świętego Mateusza”, „Pie Jesu” Webera, „Ave Maria” Cacciniego i „Ave Maria” Schuberta.

Na zakończenie bp Wiesław Mering stwierdził, że piękna muzyka staje się modlitwą, a owacje na stojąco oraz wzruszenie malujące się na twarzach publiczności bez wątpienia stanowią dowód niezwykłego kunsztu występujących muzyków oraz umiejętnego wykorzystania talentów, jakie otrzymali od Boga.
ks.an / Włocławek
--
Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 09 października 2011
Wydawca: KAI; Red. naczelny: Marcin Przeciszewski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz