Dziękuję Janie Pawle II

Mam 39 lat, jestem mężem niezwykłej kobiety o imieniu Giuseppina. Od początku naszego małżeństwa pragnęliśmy mieć dziecko, które byłoby ukoronowaniem naszej miłości. Niestety, mimo naszego młodego wieku, badań specjalistycznych i leczenia niepłodności, nie mogliśmy go mieć. Jednak przez te wszystkie lata nie traciliśmy nadziei. Dwa lata temu miałem poddać się operacji żylaków powrózka nasiennego (varixicis), która jednak nie gwarantowała płodności.
Po śmierci Ojca Świętego 14 maja 2005, pojechaliśmy do Rzymu, by złożyć Mu ostatni hołd. Dokładnie rok później 14 maja 2006, moja córka urodzona w lutym zostanie ochrzczona. Dziękuję Janie Pawle II!

(Giovanni, Wiochy)