Jan Paweł II ukazał mi swoją drogę

Już rok minął od czasu, kiedy Jan Paweł II powrócił do Domu Ojca, i chociaż nie jest przy nas fizycznie, duchowo nas nie opuścił. Kilka miesięcy temu pewna osoba podarowała mi relikwie Papieża wraz z modlitwą o rychłą beatyfikację. Uczuliła mnie, żebym odmawiała ją każdego wieczoru przed zaśnięciem, i tak też robię. Każdego wieczoru wypowiadam także słowa: „Ty mnie zawołałeś, teraz musisz mi pomóc". Jan Paweł II ukazał mi swoją drogę, która prowadzi mnie do szczęścia; zawsze kiedy czytam, Jego słowa, moje serce bije szybciej. Myślę, że podobne odczucia towarzyszyły uczniom w drodze do Emaus; kiedy Chrystus zostawił ich, pytali się wzajemnie: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał"? Odkryć w słowach Papieża słowa Chrystusa jest czymś niesamowitym. Wiem, że cokolwiek by się zdarzyło, słowa te dodadząmi sił, by zwyciężyć zło. To krótkie świadectwo to mały prezent od kogoś, komu Jan Paweł II zupełnie zmienił życie.

(Hiszpania)