Pobłogosław mi w życiu rodzinnym

Bogu gorąco dziękuję za siedmiokrotne spotkanie z Tobą, za możliwość ucałowania Twojej świętej dłoni! Każda następna audiencja była coraz większym przeżyciem duchowym z przeświadczeniem, że dotykam świętości na tej ziemi. Dziękuję Ci ukochany Ojcze Święty za każde błogosławieństwo. Zawsze chciałam Ci tyle powiedzieć i nigdy nie zdołałam, bo łzy szczęścia mi nie pozwalały, a radość z naszego spotkania rozsadzała mi serce.
Kochany Ojcze - powierzam Twojej świętej nieustającej opiece moich synów Jarosława, Juliana i Marcina, moje synowe i kochane wnuczęta, moją Mamę i męża Wacława. Spraw ukochany Ojcze powrót do Kościoła mojej siostry z rodziną i bądź zawsze z nami.

W czasie mojej choroby nowotworowej prosiłam Cię o wstawiennictwo u Boga Ojca w zwalczeniu choroby i chorobę pokonałam! Mam dobre wyniki badań!!! Kocham Cię Ojcze Święty całym sercem, czuję Twoją obecność w moim życiu. W trudnych chwilach powierzam Ci swoje problemy i je pokonuję! Ukochany Tatusiu pobłogosław mi w życiu rodzinnym,
w mojej pracy charytatywnej na rzecz ludzi najbardziej potrzebujących - pobłogosław moją fundację DAR SERCA, pracowników, PLL LOT SA i tych, którzy dla niej pracują.

10.04.2006 (N.N.)
PS. Nie mogę być w Rzymie osobiście - powierzam ten list mojej Przyjaciółce z wielką prośbą o modlitwę i przekazanie ukochanemu Adresatowi.