Białaczka ustąpiła

W 2002 roku miał miejsce inny niewytłumaczalny medycznie przypadek uzdrowienia. Tym razem dotyczył 16 - letniej Włoszki Angeli Baroni, chorej na wyjątkowo złośliwą odmianę białaczki. Dziewczyna przeszła przeszczep szpiku, który jednak nie przyniósł spodziewanej poprawy. Jej rodzice, którym lekarze nie dawali już nadziei na wyleczenie czy choćby oddalenie widma śmierci ich ślicznej córki, widzieli ratunek jedynie w specjalnym błogosławieństwie Ojca Świętego. Na audiencji dziewczynkę przywieziono na wózku przed oblicze Papieża. Była tak słaba, że nie mogła już poruszać się o własnych siłach. Papież jak zwykle w takich przypadkach z wielką troską pochylił się nad wyniszczonym chorobą dzieckiem, powiedział jej do ucha, że Pan Jezus bardzo ją kocha i chce, żeby była zdrowa, pomodlił się, położył jej ręce na głowie i uczynił nad nią znak krzyża. Z piersi wzruszonej Angeli wyrwał się szloch. Po powrocie do domu dziewczynka nagle poczuła, że ma siłę wstać z wózka, chociaż już od roku nie była w stanie samodzielnie się przemieszczać. Choroba całkowicie się cofnęła, a jej lekarz, który wypowiedział się na ten temat publicznie, zaznaczył, że w przypadku jego pacjentki wydarzyło się coś, czego on jako przedstawiciel nauki nie potrafi wytłumaczyć.
 
 
W: Jan Paweł II, nasz święty, Wyd. Murator S.A., Warszawa 2011.