Dziękuję Bogu, że darował mi świadka miłości

Dziękuję Bogu, że darował mi świadka miłości

Jestem mamą dwojga dzieci, córka ma 8 lat, syn 6. W lutym 2000 roku napisałam list do Papieża Jana Pawła II, w którym pytałam, dlaczego jako rozwódka, żyjąca w drugim związku cywilnym, nie mogę przyjmować sakramentów. Nie był to list przyjemny. Chociaż nie przywiązywałam wagi do spraw kościelnych, pytałam, jak wytłumaczę dzieciom, dlaczego nie przyjmuję Komunii Świętej.
Ojciec Święty odpisał mi (jego odpowiedź otrzymałam z sierpniową datą), że będzie się za mnie modlił. Ja się nie modliłam, wyrzuciłam z domu wszystkie święte obrazy. Nagle, pod koniec sierpnia 2000 roku kupiłam Biblię i zaczęłam czytać. Ten szczególny czas: rozważań, pytań i modlitwy, zakończył się stwierdzeniem nieważności mojego dawnego związku i 16 października zawarłam ślub kościelny. Nie uważam tego za cudowne uzdrowienie, ale jest dla mnie cud, który dokonał się za sprawą modlitwy Ojca Świętego. Dziękuję Bogu, że pozwolił mi wrócić do Niego i dziękuję, że darował mi Papieża Wojtyłę, świadka miłości.
Dzisiaj jesteśmy rodziną chrześcijańską, która przyjmuje Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, która szuka i rozwija swoją wiarę w miłości.
(Daniela, Włochy)