Sługo Boży, Janie Pawle II, ulituj się nad nimi

Sługo Boży, Janie Pawle II, ulituj się nad nimi

Syn mój Piotr N. wraz ze swoją narzeczoną Izabelą postanowili się pobrać w październiku br. Ale gdy po jakimś czasie okazało się, że Izabela jest w stanie błogosławionym, nie umieli sobie z tą wiadomością poradzić i zdecydowali, że ślubu nie wezmą. Ostatecznie wezmą po urodzeniu dziecka lub, jak ona przestanie karmić. Decyzja ich była twarda i wydawało się nieodwołalna. Nie pomagały prośby rodziców i babci z obydwu stron. Byli w swej decyzji konsekwentni. Moje tłumaczenia, że dziecko powinno urodzić się w pobłogosławionym małżeństwie, nie przyniosły rezultatu. Byłam zdruzgotana i załamana.
W czasopiśmie Gość Niedzielny które kupuję co tydzień, znalazłam zdjęcie Sługi Bożego Jana Pawła II z modlitwą o łaski za jego wstawiennictwem. Zaczęłam systematycznie 2 razy dziennie odmawiać tę modlitwę i modlić się tymi słowami: „Sługo Boży Janie Pawle II, przecież Ty tak ukochałeś młodych, Ty wszystko postawiłeś na młodych, ulituj się nad nimi i poprowadź ich do ślubu".
Modliłam się tak nieustannie przez kilka tygodni. Nagle młodzi zgłosili się do ks. Proboszcza, zaczęli uczęszczać na nauki przedślubne i przygotowywać się do ślubu. A 29 października 2005 r. zawarli związek małżeński w kościele katolickim p.w. św. Wawrzyńca w N.N. Przyjęcie weselne było skromne i bezalkoholowe - o czym w skrytości serca marzyłam.
Dzisiaj dobremu Bogu dziękuję za otrzymaną łaskę dzięki wstawiennictwu Sługi Bożego Jana Pawła II i proszę dla nich o dobre pożycie małżeńskie. Aby Bóg w ich rodzinie zawsze był na pierwszym miejscu.

25.11.2005 r. (zatroskana matka Grażyna)