Matka Boska i Jej Syn wysłuchali próśb Jana Pawła II

Moja synowa Eugenia leżała w szpitalu po ciężkiej operacji nerek. Była w tak beznadziejnym stanie, że nie poznawała już nawet swoich najbliższych. Prosiłam więc w modlitwie naszego Papieża o Jego wstawiennictwo, by dobry Bóg i Matka Najświętsza uleczyli ją, ugasili gorączkę.
 
Kiedy Eugenia się obudziła, na jej łóżku był położony obrazek z nazwiskiem księdza, który udzielił jej sakramentu chorych. Stan mojej synowej poprawił się, wstała... Niewytłumaczalne jednak wydaje mi się to, że przecież nikt nie wzywał tego kapłana.
 
Syn mój nie należy do wierzących i sam był zdziwiony. Ja natomiast nie mam żadnych wątpliwości, że to Matka Boska i jej Syn wysłuchali próśb Jana Pawła II i zadbali o to, by leczyli nie tylko ciało Eugenii, ale także jej ducha.
 
 
W: Wielka Księga Cudów Jana Pawła II, Kraków 2010.